Dzieci robią prezenty

Jednym z głównych tematów królujących na blogach w ostatnich tygodniach są "prezentowniki" dla dzieci. Sama chętnie się inspiruję i bardzo je lubię (tutaj znajdziecie moje propozycje na Dzień Dziecka, które doskonale nadadzą się także na Boże Narodzenie), ale wydaje mi się, że trochę w tym wszystkim zapominamy nauczyć dzieci radości z dawania. 

U nas w domu Mikołaj daje prezenty 6 grudnia, a pod choinkę obdarowujemy się nawzajem. Dzięki temu moja córka bierze czynny udział w planowaniu i kompletowaniu prezentów dla innych i jej ekscytacja w Wigilię nie dotyczy tylko własnej przyjemności. Wesoło podskakuje w miejscu czekając na reakcję rodziny na upominki.

A co to dopiero jest za radość jeśli sama taki prezent wykonała!

Nie od dziś wiadomo, że dziadkowie cieszą się z każdej otrzymanej laurki, jednak warto pomyśleć o wspólnym stworzeniu czegoś, co posłuży dłużej i może przypaść do gustu również cioci czy kuzynce :)

Dlatego przedstawiam wam dwie propozycje na własnoręcznie wykonane prezenty, które sama chętnie zatrzymałabym w domu ;)

1. Samodzielnie pomalowane naczynia.



Potrzebujecie:

- białych kubków, misek lub innych talerzyków, które są odporne na wysoką temperaturę (nasze z Ikea i Ikea),
- farb do porcelany w wybranych kolorach (my wykorzystałyśmy fiolet i niebieski z firmy Pebeo oraz konturówki w złotym kolorze tej samej firmy),
- pędzelków różnej wielkości,
- starej szczoteczki do zębów.

Zabezpieczcie powierzchnię, na której będziecie malować folią lub kartonem. Już? To teraz zabezpieczcie jeszcze trochę więcej ;) 

Przed przystąpieniem do pracy dajcie dziecku ubrania, które może zniszczyć (to są farby, które niezbyt dobrze się spierają) lub załóżcie fartuszek.

Najpierw dajcie maluchowi pędzle i farby i pozwólcie, aby namalowały na naczyniach dowolne kreski, plamy i kropki - nic konkretnego.





Po wyschnięciu pierwszej warstwy wręczcie dziecku złoty kolor i szczoteczkę do zębów. Farbkę nabieramy na szczoteczkę i palcem oprószamy naczynia złotymi plamkami.



Na sam koniec konturówką możemy dorysować złoty rant wokół miseczek i kubków. Ten etap wymaga sporej precyzji i prawdopodobnie będziecie musieli pomóc młodszym dzieciom.



Teraz wystarczy postępować zgodnie z wytycznymi na opakowaniu farb. W naszym wypadku należało odczekać 24 godziny, a po tym czasie wypiec naczynia przez 35 minut w 150 stopniach Celsjusza. 

Naczynia można myć w zmywarce, ale ja radziłabym tego unikać, dzięki temu kolory dłużej się utrzymają.

2. Ręcznie wykonane świece z wosku pszczelego.



Potrzebujecie:

- wosk pszczeli w formie tzw. węzy, czyli arkusza z wytłoczonymi kształtami komórek plastra,
- knoty do świec z blaszką, najlepiej od razu woskowane. Pamiętajcie aby wybrać około dwa centymetry dłuższe niż szerokość wybranej przez was węzy.

Teraz wystarczy pokazać dziecku jak ciasno zwijać plastry wosku wokół knota i maluch doskonale poradzi sobie sam! My robiłyśmy to w zeszłym roku, kiedy Lusia miała niecałe trzy lata. Zwróćcie uwagę aby blaszka od knota była ułożona równo z krawędzią wosku.




Na koniec przytnijcie knoty na około 1,5 centymetra.



Mam nadzieję, że was zainspirowałam do samodzielnego wykonania prezentów z dziećmi :) Pamiętajcie, że to również wspaniała forma wspólnego spędzenia grudniowych wieczorów ;)




Komentarze

Follow by Email

Śledź nas na Instagramie!

Copyright © Zabawy Lotty